Opublikowano Dodaj komentarz

Manicure by Jeli

Hej, dzisiaj chcę Wam pokazać, w jaki sposób robię sobie manicure w domowym zaciszu.

Będą Wam potrzebne:

  • drewniane patyczki,
  • dłutka do skórek,
  • cążki do skórek,
  • pilniczki,
  • polerki,
  • preparat do usuwania skórek,
  • oliwka, lub krem do skórek,
  • krem do rąk,
  • odtłuszczacz do paznokci,
  • waciki bezpyłowe,
  • ręcznik papierowy,
  • odżywka do paznokci,
  • opcjonalnie peeling do skórek i paznokci.

Zaczynamy od opiłowania i nadania kształtu naszym paznokciom. W tym celu używam pilniczka papierowego lub szklanego. Najlepiej się nimi pracuje, w dodatku pilnik szklany zamyka łuskę paznokcia, nie pozostawiając poszarpanych końcówek. Unikajmy pilników metalowych, ponieważ są najcięższe w użytkowaniu, w dodatku za bardzo “szarpią” płytkę.

Po opiłowaniu wygładzam końcówki paznokci polerką. Nie szoruję nią po całej płytce, żeby jej nie osłabić i aby nie była zbyt cienka.

Kolejnym etapem jest opracowanie skórek. Zaczynam od nałożenia preparatu zmiękczającego skórki. Po upływie 20-30s przy pomocy ręcznika papierowego, lub wacika bezpyłowego usuwam nadmiar preparatu ze skórek.

Następnie przy pomocy dłutka odpycham delikatnie skórki. Po użyciu opcjonalnie używam także drewnianego patyczka, żeby odsunąć skórki z trudniej dostępnych stref.

Patyczka można spokojnie używać zamiast dłutka, jednak zależy to od skórek, czy są np. mocno narastające na płytkę. Wówczas może się okazać, że sam patyczek jest za słaby na odsunięcie ich.

Kolejnym krokiem jest delikatne wycięcie odstających skórek. Trzeba to robić umiejętnie i nie “na siłę”, żeby ich nie uszkodzić. Należy też pamiętać, że nie każdy musi wykonywać ten krok. Czasami samo odsunięcie skórek wystarczy. W moim przypadku, jest to koniecznie, ponieważ mam dość grube i odstające skórki, które potrafią zepsuć najlepszy manicure.

Opcjonalnie używam także peelingu do skórek i paznokci, po ich poprzednim wycięciu. Nakładam po kropli i wykonuję masaż przez ok. 1 min. Zabieg ten poprawia ukrwienie, wygładza i sprawia, że pozbędziemy się pozostałości po wycięciu skórek.

Po zrobieniu porządku ze skórkami, przyszedł czas na malowanie. Zaczynam od odtłuszczenia paznokci cleanerem.

Zdecydowałam się na samą odżywkę, ponieważ jestem na etapie zapuszczania paznokci i w zupełności mi ona wystarczy. Wybrałam odżywkę Eveline 8w1 w wersji sensitive, czyli pozbawioną uczulającego składnika jakim jest formaldehyd.

Gdy odżywka wyschnie czas na ostatni etap, jakim jest nałożenie oliwki, lub preparatu nawilżającego skórki. Gdy wszystko się wchłonie, kremuję na koniec dłonie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *