Opublikowano Dodaj komentarz

Cacharel – Yes I Am (Red)

W mojej kolekcji perfum niedawno pojawił się flakonik inspirowany szminką. Jest zdecydowanie w czołówce kreatywnych buteleczek.

Jak wiadomo nie od dziś, kupujemy również wzrokiem, co może nas przekonać do zakupu nawet średniego zapachu. W tym przypadku to jedynie dodatek do wspaniałej kompozycji.

Kiedy dostałam ich próbkę przy okazji kupna
Versace Eros Pour Femme , od razu mnie zaciekawiły. Postanowiłam je nabyć jako alternatywę dla moich ukochanych  Paco Rabanne – Lady Million, które niedawno mi się skończyły.

Perfumy Cacharel są kwiatowo-orientalne. Ich zapach jest słodki, ciepły, z wyczuwalną nutą malin, karmelu, wanilii, czyli to, co akurat bardzo lubię w perfumach.
Mimo ilości słodyczy, którą wyczuwamy w perfumach Yes I am, uważam, że nadają się do używania przez cały rok,
zarówno na co dzień, jak i na większe wyjścia.
Nie są przytłaczające, ani za mocne. Ich trwałość również jest bez zarzutu.

Z ich pomocą, na pewno spotkasz się z licznymi komplementami 😉

Nuty głowy: malina, bergamotka, mandarynka.
Nuty serca: bursztyn, jaśmin, imbir.
Nuty głębi: drzewo sandałowe, mleko, karmel.

Opublikowano Dodaj komentarz

Manicure by Jeli

Hej, dzisiaj chcę Wam pokazać, w jaki sposób robię sobie manicure w domowym zaciszu.

Będą Wam potrzebne:

  • drewniane patyczki,
  • dłutka do skórek,
  • cążki do skórek,
  • pilniczki,
  • polerki,
  • preparat do usuwania skórek,
  • oliwka, lub krem do skórek,
  • krem do rąk,
  • odtłuszczacz do paznokci,
  • waciki bezpyłowe,
  • ręcznik papierowy,
  • odżywka do paznokci,
  • opcjonalnie peeling do skórek i paznokci.

Zaczynamy od opiłowania i nadania kształtu naszym paznokciom. W tym celu używam pilniczka papierowego lub szklanego. Najlepiej się nimi pracuje, w dodatku pilnik szklany zamyka łuskę paznokcia, nie pozostawiając poszarpanych końcówek. Unikajmy pilników metalowych, ponieważ są najcięższe w użytkowaniu, w dodatku za bardzo “szarpią” płytkę.

Czytaj dalej Manicure by Jeli

Opublikowano Dodaj komentarz

Kolejny zapach w kolekcji – Karl Lagerfeld for her

Witam Was ponownie z nowym zapachem. Tym razem w moje ręce wpadły perfumy, które sygnuje marka znakomitego projektanta Karla Lagerfelda. Niestety nie ma go już z nami. Można natomiast przypomnieć sobie o nim rozpylając ten cudowny aromat. 

Po otwarciu kartonika naszym oczom ukazuje się piękny flakonik, połączenie przepychu i minimalizmu w jednym. Wyjątkowy styl projektanta odwzorowano w 100% w buteleczce tych perfum.

Mydlany, świeży, dobry na co dzień. Zdecydowanie nie jest ciężki, nie przytłacza. Zupełnie jak projekty Karla. Idealne w swej prostocie. Czyste, pozbawione chaosu.

Bardzo mi się podobają. Dobre perfumy na wiosnę, ale zapach jest tak uniwersalny, że można je śmiało nosić przez cały rok.

Nuta głowy: cytryna i brzoskwinia.
Nuta serca: plumeria, magnolia i róża.
Nuta bazy: bursztyn, nuty drzewne i piżmo.

Opublikowano Dodaj komentarz

Reb’l Fleur by Rihanna

Po moim poprzednim zakupie perfum sygnowanych przez wokalistę Maroon 5, postanowiłam iść za ciosem i kupić kolejny flakon firmowany przez kogoś ze świata showbiznesu. Nie lubię ryzykować w kwestii wyboru perfum, więc staram się kupować wcześniej próbki by zapoznać się z danym zapachem. Z próbek, które ostatnio miałam najbardziej spodobał mi się zapach od Rihanny, więc wybór był oczywisty. Reb’l Fleur by Rihanna bo o nich mowa dostajemy w solidnym różowo-złotym kartoniku.

 

 

Przy pojemności 100ml rozmiar kartoniku jak i samego flakonu jest bardzo duży. Stożkowa forma buteleczki zakończona czarną nasadką ze złotym zdobieniem mierzy ok. 20cm.

 

Kompozycja stworzona przez Marypierre Julien oraz Caroline Sabas ma już okrągłe 10 lat! Powstałe w 2010r. jak najbardziej potrafią się obronić również w 2020r.

Nuta głowy: brzoskwinia, śliwka i czerwone jagody.
Nuta serca: tuberoza, fiołek, kokos i hibiskus.
Nuta bazy: piżmo, paczula, ambra i wanilia.

Opublikowano 1 komentarz

O krok za daleko.

Hejka!
Ostatnio mam trochę więcej czasu aby w spokoju poczytać i dzięki temu będę mogła lekko zredukować kolejkę książek, które czekają na otwarcie. Wieczorami oczywiście najlepiej wchodzą thrillery! Po lżejszych historiach lubię przesiąść się na coś cięższego. Ostatnim wyborem było “O krok za daleko” Harlana Cobena. Ciekawa historia o ojcu, który poszukuje swojej córki. Jeśli lubicie takie klimaty to polecam!